Zatem jak "Kazek" to i fota z kogutem musi być ;-):
Spacer do Kamieniołomów też :-):
Po drodze doszło też do rozmów politycznych na wysokim szczeblu-przed Państwem Szczaw z Nasypu :-):
W kamieniołomach:
Kilka typowych widoczków:
Urocze zdjęcie Rynku:
No i na koniec poznałem uroczą Koleżankę Blogerkę :-):
Bardzo fajna relacja z Kazimierza, dobrze ci w zielonym, Mariusz! A dlaczego nam nie pokażesz nigdy swojej Gosi? Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuń:-) będzie taka możliwość bo:
Usuńa-pod tym kątem zrobiłem jej kilkanaście sesji ;-);
b-zakłada własnego bloga;co prawda o tematyce robótek ręcznych-a dokładniej o hafcie krzyżykowym;;ale już ją podpuszczam do zamieszczenia swoich zdjęć ;-).
oooo, jestem baaardzo podekscytowana ta wiadomoscia! daj cynk kiedy i gdzie blog rusza:)
UsuńNigdy nie bylam w Kazimierzu a zawsze bardzo chcialam. Mariusz, ta blogerka to na jakas czarownice mi wyglada :).
OdpowiedzUsuńNo właśnie masz rację ;-); widać skubanej nawigacja siadła bo na Łysą Górę to nie w tym kierunku.
UsuńA co do Kazimierza-gorąco polecam; tylko nie w wekkend; na tygodniu to miasteczko ma dużo większy urok;a chyba najlepiej wyraził to Krzysztof Cugowski w :
http://www.youtube.com/watch?v=zWNxIkhJKkU