sobota, 7 września 2013

Z wizytą w Kopalni Złota

 Jak kopalnia złota to i błyszczący strój :-); czyli połączenie szafirowej koszulki;czarnych haremek z obniżonym krokiem i-wiem;że to profanacja-klapek;

Hmmmm...może to pomarańczowe będzie dobrą alternatywą jako wóz rodzinny?


Takimi wagonikami wywozi się materiał z kopalni;szkoda;że nie złotonośną rudę :-).

Tu we współautorem bloga ;-).

5 komentarzy:

  1. Świetna wycieczka, kolor koszulki super :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. znów zwiedzałeś Mariuszku :)) dobrze Ci w niebieskim, a i do haremek już się przyzwyczailam :) kiciuś śliczny:*

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak do kopalni złota to tylko w haremkach:) koszulka bardzo w moim typie, zgadzam się z przedmówczynią. to chyba nie jest ta nowa przygarnieta kicia? Milego tygodnia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdjęcia kici będą wkrótce;bo Pysia mimo niesamowitego uroku uwielbia zwiewać od obiektywu;ale wkrótce zagości-no;jak po taxi robocie siądę na chwilę do kompa ;-).

      Usuń
  4. Moja prababcia mieszkała w Kotlinie Kłodzkiej , wielokrotnie przejeżdżalam przez Złoty Stok ... Ale nigdy sie nie zatrzymywałam .... A szkoda :(
    Nawet nie wiedziałam ,że jest tam kopalnia złota :))

    OdpowiedzUsuń