piątek, 20 września 2013

Czary mary czyli czarne szarawary

 Czyli mówiąc po ludzku-luźne spodnie w stylu alladynek ale z mocno obniżonym (poniżej lini kolan) krokiem. Nie są one co prawda za wygodne do prowadzenia wozu;ale na upalne dni do chodzenia-są idealne :-).









3 komentarze:

  1. a nie placza sie w kroku? mysle, ze mi przeszkadzalyby w chodzeniu, ale moze to stereotypy ? a jak ci sie pracuje?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to zaczynam od tyłu:
      1.nie najgorzej;chodzi mi po głowie pomysł na fotoreportaż "Lublin oczami taksówkarza; czyli zdjęcia dzielnic gdzie w ciągu dnia jestem.
      2.zaczynam od chodzenia-o dziwo wbrew pozorom chodzi się w nich bardzo wygodnie;a dzięki dużej ilości materiału fajnie się układają i chłodzą nogi a w połączeniu z japonkami i t-shirtem są idealne na lato.Zresztą;w Lublinie w największe upały coraz częściej spotyka się Dziewczyny w spodniach takiego kroju;tyle że z bawełny. Jedyna rzecz która wymaga przyzwyczajenia to siadanie i wstawanie-wtedy faktycznie trzeba uważać;żeby piętą ich nie przydeptać :-).

      Usuń
  2. Mariusz, zrób koniecznie ten reportaż o Lublinie widzianym reporterskim okiem, najlepiej od wschodu słońca do zachodu:) taki dzień taksówkarza! Na pewno świetnie o tym napiszesz.
    P.S, to ja juz bym te portki na pewno porwała przy wstawaniu, bo straszna niezdara jestem!

    OdpowiedzUsuń