sobota, 17 sierpnia 2013

Z wizytą w Częstochowie

 Koniec wakacyjnej trasy wypadł w Częstochowie; tam spędziliśmy cały dzień będąc  wdzięczni Jasnogórskiej Pani za szczęśliwy powrót.



8 komentarzy:

  1. Dla mnie Częstochowa jest miejscem które raz w
    Życiu trzeba odwiedzić , ale tylko raz .... Nie lubię tej takiej swietoskowatości i wiary na sprzedaż ......
    Fajne masz japonki !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko raz powiadasz..ja od matury byłem już tam bodajże ze 4 czy 5 razy i zanoszą się kolejne wyjazdy..Są ludzie którzy traktują to miejsce jako coś wyjątkowego i ono dla mnie takim jest..Natomiast "wiarę na sprzedaż" masz w pobliskim Domu Pielgrzyma--mi się pątnik kojarzył z kimś ubogim;adminom tamtego przybytku-z kimś potwornie bogatym którego można złupić bezlitośnie oferując w zamian marne usługi..:-).

      Usuń
    2. No właśnie ....do tego zamierzam ....
      Nie neguje z potrzeby wiary itd itp ..
      Ale modły wymagają skupienia i ciszy ..... Ale to co wokół to jakaś szopka ... Dla mnie żenująca ....

      Usuń
    3. ....Kaplica Obrazu;ludzie usiłują się spokojnie pomodlić;tak z serca...ani chybi dostaniesz z łokcia (seniorskiego) bo On musi się bliżej dopchać;czasem można zarobić "kłujkę" z różańca przez jakąś seniorkę....;ubiory...kurcze jakby nie było to nawet ateista powinien uszanować strojem takie miejsce;a kuse miniówy i szorty nie są idealnym ciuszkiem na Częstochowę;bezlitosne łupienie przyjezdnych-uroczy tekst Pana na parkingu-"płatne przy wyjeździe co łaska";ale ja do Domu Pielgrzyma na nocleg-a nie to w takim razie 10 zł opłaty. Dom Pielgrzyma...złupienie po harnasiowemu za dość słaby pokój ze śmierdzącą pościelą i fatalnym śniadaniu-75 zł/os....Wiesz;dla mnie to miejsce ma urok żeby wpaść; pomodlić się w ciszy i skupieniu i...jazda. Z jednej strony przerażający mix świętości-z drugiej-zwykłej ludzkiej pazerności i ..."moherkowatości"....

      Usuń
  2. ja też byłam raz i na tym chyba poprzestanę, chociaż czuje się jakiś magizm tego miejsca :))) Mariusz, ale z Ciebie zwiedzacz, to chyba hobby :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :-).Czy ja wiem...w tym roku byłem tylko w Ustce;Malborku;Gniewie;Biskupinie;Gnieźnie;Wenecji;Częstochowie;Zamościu;Sandomierzu i Krasiczynie :-).Ale coś w tym jest Moniś-uwielbiam się włóczyć po Polsce :-).

      Usuń
  3. Chciałam tam zajechać w tym roku, ale z niczym się nie wyrobiłam! To typowe, że w takich duzych obiektach kultu trudno znaleźć chwilę skupienia, ciszy trzeba szukać gdzie indziej. Byłam w Częstochowie ze dwa razy, ale chciałam pokazać synowi, uważam, że jako Chrześcijanin powinien znać najwazniejsze miejsca związane z jego korzeniami. te kupiectwo w miejscach kultu razi mnie na całym świecie. ale cóż tak jest i nie mamy na to wpływu. Może dla niektorych z tych sklepikarzy to jedyne źródlo utrzymania, nie mi oceniać. Pozdrówka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz;cieszy mnie;że sama Częstochowa i wszystkie muzea-w tym Skarbiec-są "co łaska" ale zasadniczo bezpłatne-bo nie musisz za nic płacisz jak nie chcesz;miłe jest;że strzeżony parking jest "co łaska" i zawsze wrzucam tam-ale dlaczego skoro nocuję w Domu Pielgrzyma to dodatkowo "bulę" za parking "wg" cennika?
      O ile do Klasztoru nie mam żadnych zastrzeżeń i za rok przyjadę tam z pewnością;to do Domu Pielgrzyma-nigdy więcej.
      Co zaś do Klasztoru jeszcze--teraz jest dostępna wystawa poświęcona ofiarom smoleńskim i coś się człowiekowi w sercu robi jak widzi te strzępy ubrań; ubłocony trzewik który spadł? z nogi Właściciela i jakoś człowiek odruchowo pochyla głowę nad pamięcią tych co polegli...

      Usuń