czwartek, 8 sierpnia 2013

Ciuchciandowo ale nie ciuchlandowo :-)

..czyli z wizytą w Muzeum Kolejek Wąskotorowych w Wenecji.
 Ale bynajmniej nie tej włoskiej. 3 km od Biskupina przycupnęła Wenecja ze swoim Muzeum. Co jest najpiękniejsze-jest to muzeum "żywe" czyli można do eksponatów włazić;dotykać i..świetnie się bawić. Ostatnio taką przyjemność z obcowaniem z kolejkami miałem w dzieciństwie bawiąc się "piko";te są co prawda ciut większe-ale niewiele ;-).


 Co było najbardziej zaskakujące-wagoniki ciągnięte przez te maleństwa-były całkiem przestronne;aczkolwiek przy swoich 182 cm wzwyż i XXXXkg wszerz :-) czułem się jak w swoim 3 drzwiowym samochodzie.
 O dziwo-fotele były całkiem wygodne-spodziewałem się horroru;a tu...siedziało się jak na porządnym fotelu samochodowym :-)
A na "kanapie" było jeszcze więcej miejsca-no i rzecz jasna moja mina bardziej "pańska" ;-)
A ile radości dało łażenie między wagonikami ;-):

 Wagony towarowe też powalały wielkością;

 Podsumowując-świetne miejsce na rodzinną wycieczkę do beztroskiego i miłego spędzenia czasu-dla chętnych-możliwość przejażdżki takową kolejką.
   A na koniec-tak wyglądała  poczekalnia:
I  na koniec zdjęcie refleksyjne z Rezerwatu Biskupińskiego:
 Co do ubioru: połączenie sportowych sandałów przerobionych na klapki;luźnej białej koszulki z wiązaniem dekoltu i czarnych haremek-sprawdziło się idealnie ;-).

3 komentarze:

  1. Poślij te ciuchcię do Harasiuk .. Żebym na tych zamojskich wsiach nie ugrzęzła ;))

    A w Wenecji byłam ... Właściwie to obu :))
    Ale te polskiej tylko na czas meczu ;)) ...

    OdpowiedzUsuń
  2. swietny tytuł i post, w białym tez ci dobrze:)

    OdpowiedzUsuń