wtorek, 23 lipca 2013

Ustka część druga

Tak wyglądałem po zarwanej nocy i zaliczonych ponad 600 km za kółkiem;
 Rozumiem;że tatrzańskim przysmakiem jest flądra prosto z morza...


 Wycieczka na wschód wschodnią plażą...
 Marsowa mina-usprawiedliwiona tym;że spodnie w czasie spaceru nabrały z 5 litrów wody...
Ostatni zachód słońca na molo...

4 komentarze:

  1. Świetne zdjęcia, morze ma swój urok, ale góralski ser nad morzem to dla mnie przesada :/ pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  2. Hurtem oglądam Twoje usteckie wspomnienia i ... Przypominam sobie jak mnie namawiałeś na wakacje tam i jak zupełnie inne były twoje wrażenia . Cóż mnie nasuwa sie jeden wniosek - Ustkę spotyka to samo co wiele kiedyś malutkich uroczych wioseczek nad morzem , które tak lubiłam i do których chętnie bym sie wybrała ... Ale już nie istnieją - Mielenko , Łazy , Chłopy , Sarbinowo, Ustronie Morskie ... Teraz to prawdziwe " metropolie" letnie z całą komercją i " kulturą" polskiego turysty , bo niestety nie tylko młodzieży :( od której bolą uszy i wstęt ogarnia jak pety i zapach uryny unosi sie nad tymi pięknymi plażami . Teskinie za Bałtykiem , ale takim sprzed lat :((
    Co do stylizacji - tak , wierny alladynkom ;) ten zestaw z Blue T - shirtem i japonkami bardzo na plus !
    Pozdrawiam serdecznie i cieszę sie ze jednak kierunek moich wakacji inny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Ustce byłem 30-lat temu; po tym-ubiegły rok był miłym zaskoczeniem-bo i czysto i fajnie i...Ale ten rok okazał się porażką--przykro mówić ale mentalnie Ustka zatrzymała się na PRL-owskim miasteczku z lat 80-tych--"Turyst" ma płacić i nie gadać i być wdzięczny...Brutalna prawda;że analogiczna kwota wystarczyłaby na dobre góry....No ale Ustkę opuściłem;przyjadę tam może? za 10 lat;a na blogu...kurs na siedzibę Wielkiego Mistrza :-) bo i jemu złożyłem wizytę;a w potem w Biskupinie "broniłem" swojej chałupki...:-)

      Usuń
  3. studiowalam nad polskim morzem i dlatego wspominam z lezka w oku, ale to juz nie te same miejsca i klimat, zawsze jednak powracam z duzym sentymentem. dobrze ci w niebieskim, zawsze to powtarzam:)

    OdpowiedzUsuń