Czyli o prosiactwie w narodzie.
Niegdyś Zulu Gula mawiał "Polska to być bardzo dziwny kraj" i skubaniec miał rację.
Absurdów wokół mamy wiele;ja skupię się na tym z ostatnich dni.
Na pierwszy ogień idzie zatem wspaniała "polska" cecha;czyli:
1.Wynieś kogoś na szczyt;wielb go bezgranicznie a jak podwinie mu się noga to wylej na niego wiadro pomyj i gówna".
O co mi chodzi?
Serial o Annie German.
Fenomen ostatnich lat; przypomnienie nie żyjącej od przeszło 30 lat wybitnej piosenkarki która powalała talentem wokalnym i możliwościami głosu; wybitną znajomością języków i zawrotnym wzrostem.
I w tym wszystkim cudowna rola Joanny Moro-o której po prawdzie usłyszałem dopiero przy oglądaniu tego filmu. Od początku miałem świadomość i powinni mieć widzowie;że o ile urodą Joasia przebija Anię to już talentem wokalnym-niekoniecznie;zresztą lektura na wikipedii odnośnie możliwości wokalnych Anny German powala-nie wiem czy w tej chwili jest jakakolwiek piosenkarka mająca tak wielkie techniczne możliwości jak Anna.
I w tym momencie byłoby po sprawie-Asia cudnie wyglądała;jako Ania German była po prostu zniewalająca a ja po raz pierwszy zainteresowałem się Eurydykami.
Do tej pory bajka jest piękna-urocza dziewczyna świetnie zagrała kultową piosenkarkę;serial miał doskonałą oglądalność w polsce i za granicą; Asia awansowała na ulubienicę mediów;dla wielu stała się współczesną wersją Anny.
Niestety w tym cholernym kraju prawo zawiści i błoto rzucania dopadnie każdego. Przełomowym momentem dla współczesnej "Germanki" okazał się występ w Opolu i utwór "Człowieczy los".
Tytuł niestety okazał się proroczy dla Asi która boleśnie przekonała się jak okrutny i ciężki potrafi być dla człowieka ten los...Po niezbyt udany występie-za który zresztą przeprosiła posypały się na Asię gromy i strugi błota.
A ja pytam za co?
Joanna nigdy nie twierdziła;że jest piosenkarką, nigdy nie porównywała swoich talentów z Anną; zaśpiewała jak umiała;że nie wyszło to jak Germance-trudno;Joanna jest przede wszystkim aktorką a nie piosenkarką i na tym należałoby zakończyć sprawę.
Ale; parafrazując reklamę Biedronki-"my polacy tak mamy;że..." że uwielbiamy srać na tych których wielbimy. Od razu posypały się gromy na występ Asi;że nie umie śpiewać;że nie ma talentu;że "Germanka" przewraca się w grobie;że jest beztalenciem;ba! nawet Preisner zabrał w tej sprawie głos;Demarczyk też swoje dołożyła no i portale internetowe które do niedawna wielbiły Asię i zachwycały się Nią w każdym calu...
Ludzie czy tak ciężko zrozumieć i wybaczyć komuś błąd i nienajlepsze wykonanie swojej roboty? Czy za to człowiek który do niedawna był chwalony i uwielbiany ma wręcz odziać się w wór pokutny i przepraszać świat za swój błąd? Do cholery wyluzujmy trochę i okażmy odrobinę tolerancji i wyrozumiałości i...zwykłej ludzkiej życzliwości; ja tylko mam nadzieję że Joanna Moro zna i będzie pamiętała tekst Budki Suflera:
"...przegrywać czasem w życiu to normalna rzecz;
upadać nisko po to by się wyżej wznieść"...
Swoją drogą-warto też dodać;że dawno nie było tak uroczej gospodyni festiwalu która by prowadziła koncert z takim wdziękiem i profesjonalizmem jak zrobiła to Asia..

Oj zgadzam się z tym co napisałeś w 100% Polska to dziwny kraj pełen zawistników, którzy jeśli za dobrze Ci się wiedzie tylko czekają na choćby najmniejszą okazję, żeby zmieszać Cię z błotem. Dla mnie masakra :(
OdpowiedzUsuńŁo matko , ja już nie jestem na bieżąco co sie w polskim światku celebrytów dzieje , bo nawet nie wiem kto to jest ta pani MoRo ;) serio .
OdpowiedzUsuńAle
Fakt mentalność mamy straszną
Ojej, mnie tez jakos ominela ta awantura, moze dlatego, ze festiwalu nie sledzilam w tym roku, ale dlaczego sie temu wszystkiemu nie dziwie co napisales:) I najgorsze nie ma szans by zmienilo sie cos na lepsze!
OdpowiedzUsuń